Mistra (Μυστράς) to jest naprawdę coś super! To takie „ciacho” pośród zabytków Grecji. Warto dla tego miejsca zboczyć z wyznaczonego szlaku i nadrobić drogi. Miejsce to leży w głębi Peloponezu w pobliżu Sparty, która pomimo bogatej historii obecnie jest zupełnie nieciekawa. Należy ją szybciutko ominąć, kierując się w stronę gór Tajget, u stóp których leży Mistra – ogromne, otoczone murami bizantyjskie miasto, w którym zachowało się nadzwyczaj dużo ciekawych zabytków. Są one całkiem nieźle opisane, a przy tym rozciąga się stamtąd widok na prawdziwie górski krajobraz.
Zabytkowe miasto (założone w XIII w. przez Franków) jest prawie puste, dlatego że ostatnich mieszkańców przesiedlono stamtąd w latach 50. XX wieku, kiedy zaczęto przeprowadzać poważne prace renowacyjne. Teraz mieszkają tam tylko siostry zakonne w małym, ślicznie położonym (jak zresztą cała Mistra) klasztorze Pandánassa.
Do zobaczenia jest tam całkiem sporo, a zwiedzanie trwa kilka godzin, nie tylko ze względu na powierzchnię, jaką zajmuje miasto, ale też na dużą różnicę wysokości poszczególnych jego części. Najwyżej leży zamek (kastro) wybudowany w 1249 roku, poza tym zobaczyć tam można kilka klasztorów, kościołów oraz Pałac Despotów (Mistra była stolicą Despotatu Morei obejmującego południowo-wschodni Peloponez), który teraz jest, niestety, zamknięty ze względu na prace renowacyjne.
Atmosfera tego średniowiecznego miasta jest niesamowita. Spaceruje się starymi kamiennymi ścieżkami wśród bujnej roślinności. Turyści są, ale nie tak liczni, jak w innych ciekawych miejscach Grecji, więc można samemu w spokoju kontemplować zabytki oraz piękno natury. Jest tam mnóstwo pustych, urokliwych zakamarków, które dają schronienie podczas upału w cudownej scenerii przenikających przez małe okna i szczeliny promieni słonecznych.
Koniecznie trzeba wziąć ze sobą napoje i przekąski, bo na miejscu nic takiego się nie kupi. Poza tym piknik w takim otoczeniu to atrakcja sama w sobie!
Mistrę opuściliśmy zachwyceni i dumni z naszych dzieci, które brykały po górskich ścieżkach, jak małe kozice. Udaliśmy się na północ do Olimpii.Brak komentarzy.
wtorek, 16 marca 2010
Licznik odwiedzin: 17347
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Grecja, podróże, pasje.